Polski Zjazd Pracowników Łączności – relacja

432

Otwarciem jesiennego sezonu konferencyjnego w branży ISP/TVK był zorganizowany przez EPIX w Szczyrku 2016-09-19/20 Polski Zjazd Pracowników Łączności, z założenia realizowany jako antykonferencja – pozbawiony precyzyjnej agendy, czy wielogwiazdkowego noclegu. Dzięki temu, że hotel swym klimatem nawiązuje do poprzedniej epoki, ponad 300 uczestników stało się Delegatami rodem z PRL, sponsorzy – Spekulantami, a panie kelnerki – kucharami z Misia, rzucającymi dużymi łychami jedzenie na talerz.
W przededniu Zjazdu wszystkich przywitała kapela młodego pokolenia Sycamore Tree, a impreza szybko przerodziła się w rockotekę z największymi hitami okresu PRL.
Pierwszego dnia na Sali Plenarnej, przystrojonej w propagandowe hasła, Delegaci mogli posłuchać z mównicy podsumowania działań EPIX oraz bratniej organizacji – KIKE, a także wypowiedzi ekspertów na temat „Umieszczenia urządzeń w pasie drogowym”, „Metod finansowania inwestycji” czy konieczności raportowania przez Operatorów. Następnie Przodownicy Pracy podzielili się na dwie grupy, z których jedna udała się do Sali Narad z Moniką i Sebastianem, aby porozmawiać o pracownikach BOK, a potem wysłuchała pogadanki Przemka o zdrowym żywieniu, a druga pozostała w Sali Plenarnej, by usłyszeć techniczny opis doświadczeń Łukasza o Mikrotiku, Andrzeja o ochronie anty DDoS, Marcina o klonowaniu ONU, Piotra o automatyzacji z CISCO, Radka o konsolidacji oraz Wojtka o obronie narodowej. W przerwach pomiędzy prezentacjami Doktor Bernard raczył delegatów anegdotami oraz receptami na prowadzenie biznesu. Dzięki temu, że panele prowadzone były przez Zwykłych Obywateli, bez żadnego nacisku Spekulantów, Delegaci z ponad 150 firm operatorskich mogli odetchnąć z ulgą.
W tym czasie Towarzyszki miały okazję, aby zrelaksować się najpierw na zajęciach jogi, potem przy pokazie barmańskim, a finalnie przy drinku na Warsztatach Pionierki Madzi. Szerokie korytarze sprzyjały też bardzo intensywnym rozmowom kuluarowym, zarówno pomiędzy samymi Delegatami, jak i ze Spekulantami, który wsparli organizację Zjazdu.
Zwieńczeniem długiego dnia obrad była biesiada przy suto zastawionych stołach, gdzie dyskusje trwały do białego rana. Na scenie powiła się Asteya, znana z The Voice Of Poland, która wraz z zespołem Dece Band zakończyła grać dopiero wtedy, gdy ostatnie pary na parkiecie traciły już resztki sił.
Miłym akcentem był stojący od rana przed hotelem autobus do pobierania krwi, w którym ponad 20 Delegatów było gotowych oddać „najlepsze pół litra w swoim życiu”. Przez obydwa dni również można było zarejestrować się w bazie DKMS, z czego Delegaci chętnie korzystali.
Drugi dzień był Dniem Sukcesu EPIX. Od samego rana Przodownicy przygotowywali się do obchodu swojego święta, gdzie podzieleni na grupy uczestniczyli w przeróżnych zajęciach integracyjnych. Szybko pokonując nieśmiałość, z pełnym zaangażowaniem tworzyli materiały propagandowe, aranżowali pokaz samoobrony, pokaz tańca w regionalnych strojach, pokaz ludzkiej rzeźby oraz koncert gry na bębnach. Wczesnym popołudniem Delegaci wyruszyli na Pochód, w którym skandując propagandowe hasła przeszli ze sztandarami ulicami Szczyrku, dzieląc się swoją radością z jego mieszkańcami. Pod koniec Pochodu przystanęli pod oknem Ojca Dyrektora, który pozdrowił ich i wyraził pełną aprobatę dla ich działań.
Zwieńczeniem Zjazdu był Wiec, w czasie którego Delegaci zaprezentowali swoje nowe umiejętności, a Ojciec Dyrektor wygłosił wspaniałą przemowę i zaprosił Delegatów na kolejny, wiosenny Zjazd.
Choć wszystko utrzymane było w ryzykownym PRL-owym tonie, Zjazd obronił się najważniejszą rzeczą – wspaniałymi Delegatami, którzy swoim poczuciem humoru i zaangażowaniem każdy element Zjazdu potrafili przemienić w świetną zabawę.
Zapraszamy na http://zjazd.epix.net.pl oraz kolejny Zjazd.