Terminy zakończenia realizacji projektów z KPO już niebawem. W przypadku naborów II-IV jest to 31 sierpnia 2026 r. termin dla naboru KPO1 jest jeszcze krótszy, bo upływa 30 czerwca 2026 r. Operatorzy zgłaszają jednak potrzebę wydłużenia tych terminów. Powodom i uzasadnieniom przyglądają się prawnicy z itB Legal.
Dlaczego operatorzy uznają, że konieczna jest rewizja harmonogramów? Przede wszystkim wynika to z wielu barier i przeszkód, które spotkali na drodze realizacji projektów. Wiele z nich związanych jest z wymogami legislacyjnymi, ale nie tylko.
Bariery wpływające na konieczność wydłużenie terminów
Bariery legistacyjne
Przede wszystkich chodzi o skomplikowane procedury administracyjne, z którymi zmagają się operatorzy realizujący projekty KPO. Są to:
– proces uzyskiwania zgód na wejście w teren;
– decyzje środowiskowe;
– pozwolenia od zarządców dróg;
– pozwolenia właścicieli nieruchomości.
Wszystko to trwa czasem bardzo długo. Czasem nawet przekracza ustawowe terminy i wydłuża proces realizacji projektu.
Poza tym pojawiają się również wydłużające się procedury po stronie CPPC. Dotyczą one:
– zatwierdzania barier inwestycyjnych;
– akceptacji wniosków o płatność;
– indeksacji stawek jednostkowych;
– zmian w projektach związanych z tzw. „wyczernieniami” wykazów PA (punktów adresowych) dokonywanymi odgórnie przez stronę publiczną.
Inne bariery
Oprócz tych barier operatorzy zmagają się również z innymi problemami takimi jak problemy z łańcuchem dostaw. Nie są one już tak odczuwalne jak w czasie pandemii, ale wciąż występują punktowe opóźnienia w dostawach. Dotyczy to szczególnie takich elementów jak specjalistyczne światłowody czy urządzenia transmisyjne. Bez nich terminowe dokończenie projektu jest niemożliwe.
Równoległa realizacja wielu projektów szerokopasmowych (KPO oraz FERC) powoduje niedobory kadrowe i sprzętowe. Zwiększyło się zapotrzebowanie na wyspecjalizowane ekipy monterskie, a liczba ich jest ograniczona.
Dochodzą do tego trudne warunki terenowe. Dzieje się tak chociażby przy inwestycjach w ramach C1.1.1, które przeważnie obejmują tereny o rozproszonej zabudowie i trudnym ukształtowaniu. Tam czas budowy jednego przyłącza jest znacznie dłuższy niż w terenach o innym ukształtowaniu i zagęszczeniu.
Do tego wszystkiego dochodzi kwestia ostatniej zimy (która właściwie trwa). Wyjątkowo niskie temperatury jak na ostatnie lata oraz intensywne opady śniegu w wielu miejscach uniemożliwiły prowadzenie prac.
Jakie korzyści płyną z wydłużenia terminów?
Dzięki wydłużonym terminom można oczekiwać:
– gwarancji jakości – dłuższy termin to więcej czasu na rzetelne przeprowadzenie testów sieci, daje to gwarancje mniejszej awaryjności sieci;
– pełne wykorzystanie środków – odpowiednia długość czasu potrzebnego na realizację projektu pozwoli go ukończyć, a nie zwracać środki w trakcie prowadzenia prac, gdyż minął sztywno określony termin; zgodnie z zapisami umów o dofinansowanie, gdy nie jest wykonane podłączenie 100 proc. wszystkich wskazanych PA może być konieczne nie tylko zwrócenie całości dotacji, ale również odsetek;
– realizacja pełni podłączeń, czyli doprowadzenie sieci do tych gospodarstw domowych, które w innym przypadku mogłyby zupełnie zostać pominięte.
– Potrzeba elastyczności w tym zakresie nie jest przejawem złej woli inwestorów, lecz niezbędną odpowiedzią na realia rynkowe i administracyjne. Pozwoli ona na skuteczne i trwałe zlikwidowanie cyfrowego wykluczenia w Polsce, a także zapewni bezpieczeństwo prowadzenia działalności gospodarczej licznym operatorom, zaangażowanym w projekty KPO. Przypominamy, że w skali całego celu C1.1.1 mali i średni przedsiębiorcy stanowią większość beneficjentów programu – mówi Piotr Wiąckiewicz, ekspert ds. funduszy UE.
Źródło: okablowani.pl/ itB Legal Bazański, Grabiec
Czytaj także:


