Operator może dochodzić spłaty należności od spadkobierców

443

Temat rozwiązania umowy na usługi telekomunikacyjne w przypadku śmierci abonenta przypomniał Urząd Komunikacji Elektronicznej. Na stronie UKE możemy dowiedzieć się, że umowa zostanie rozwiązana z dniem otrzymania przez operatora informacji o śmierci abonenta, czyli po dostarczeniu przez bliskich aktu zgonu. Operator nie ma prawa naliczyć wówczas kary umownej za przedterminowe rozwiązanie umowy.

Sprawy spadkowe są uregulowane w Kodeksie Cywilnym i uchodzą wśród prawników za stabilną gałąź prawa. Niezapłacone rachunki za telefon, internet czy telewizję traktowane będą tak samo jak wszystkie inne zobowiązania powstałe za życia zmarłego. Pamiętajmy też, że w najczęściej spotykanej sytuacji przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to, że spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe z majątku spadkodawcy do wysokości wartości tego majątku. Z zasady nie można przyjąć jedynie korzyści i zignorować długów zmarłego. Operator zaś może dochodzić spłaty należności od spadkobierców zgodnie z zapisami Kodeksu Cywilnego.

Umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych wygasa z chwilą śmierci Abonenta. Odpowiednie zapisy powinny znajdować się w umowie lub regulaminie świadczenia usług w punkcie dotyczącym rozwiązania umowy. Aby stwierdzić śmierć abonenta przedstawiciel operatora ma prawo poprosić o przedstawienie Aktu Zgonu, choć wystarczające może być także napisanie odpowiedniego oświadczenia i przedstawienie bądź wysłanie listem poleconym lub mailem kserokopii takiego dokumentu. Nic nie stoi także na przeszkodzie by utajnić (na przykład zamazując), te dane osobowe zmarłego, które nie są nie związane bezpośrednio z potwierdzeniem śmierci. Dla wygaśnięcia umowy nie ma przecież żadnego znaczenia stan cywilny albo dane małżonka zmarłej osoby.

Jeśli spadkobierców jest kilku i przyjęli spadek wprost to aż do chwili działu spadku ponoszą solidarną odpowiedzialność za długi spadkowe.Oznacza to, że podobnie jak każdy inny wierzyciel, operator może wybrać od kogo ściągać będzie należność. Dopiero jeżeli jeden ze spadkobierców spełni świadczenie, będzie mógł żądać do pozostałych zwrotu części spełnionego świadczenia w częściach, które odpowiadają wielkości udziałów. Od chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą odpowiedzialność za długi spadkowe w stosunku do wielkości udziałów.

Gdy oczywiste jest, że zmarły pozostawił po sobie jedynie długi spadkobiercy mogą też złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku. Może być ono złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Zwykle chodzi tu o dzień śmierci spadkodawcy, choć termin ten obejmuje także pewne szczególne przypadki, związane na przykład z brakiem kontaktu z którymś ze spadkobierców. Brak oświadczenia złożonego w tym terminie jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Oświadczenie dotyczące przyjęcia lub odrzucenia spadku nie może być złożone pod warunkiem ani nie można w nim zastrzec innego terminu przyjęcia spadku. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku składa się u notariusza lub przed sądem. Przyjęcie spadku przed notariuszem wymaga formy aktu notarialnego i kosztuje przynajmniej kilkaset złotych. Odpowiednie postępowanie sądowe jest tańsze.

Jak już wspomnieliśmy, w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku. Problemem pozostaje natomiast sporządzenie owego inwentarza. Z zasady robi to komornik, którego honorarium potrącone zostanie z pozostawionego spadku. W sytuacjach, gdy spadkodawca nie pozostawił po sobie majątku działalność komornika w praktyce ogranicza się do spisania odpowiednich oświadczeń. Na tej podstawie sąd wydaje odpowiednie postanowienie, które należy przedstawić wierzycielom spadkodawcy, w tym także operatorowi telekomunikacyjnemu, wobec którego zmarły zalegał z płatnościami.