Małopolski przekręt na światłowodach trwa

355

 

Historia spółki Hyperion zaczyna się od ambitnej wizji podłączenia całej Małopolski do sieci światłowodów, a kończy na doniesieniach do prokuratury. Inwestorzy, którzy kupili obligacje spółki Hyperion, do dziś nie mogą odzyskać zainwestowanych pieniędzy. Sprawę badają śledczy.

W petycji do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów inwestorzy piszą:

Mamy podejrzenie, że cały projekt budowy sieci światłowodowej mógł być wyłącznie sposobem na wyciągnięcia w nieuczciwy sposób pieniędzy z Unii Europejskiej oraz od obligatariuszy. Mamy przekonanie, że bez pomocy organów państwa, infrastruktura wybudowana za około 160 mln zł zostanie zmarnowana lub przejęta za ułamek wartości, jako niby niepotrzebna, a my pozostaniemy bez pieniędzy, które odkładaliśmy przez całe życie

Krakowska prokuratura od 2015 roku prowadzi śledztwo, w którym obecnie występuje ponad stu pokrzywdzonych. Dotychczas zarzuty wyłudzenia mienia i niegospodarności postawiono trzem osobom. W grudniu 2018 roku postępowanie zostało rozszerzone o wątek obligatariuszy Hyperionu, a w lutym tego roku śledczy postanowili na nowo zbadać sprawę, którą pod koniec 2014 roku (za czasów rządów PO) prokuratura umorzyła, nie dopatrując się znamion przestępstwa.

Po latach starań MSS udało się położyć ok. 2,8 tys. kilometrów światłowodów. Sęk jednak w tym, że nikt z nich nie korzysta. W sierpniu 2016 r. spółka podpisała umowę dealerską z firmą MSS Telekom, która pozyskała zaledwie kilku klientów. Tymczasem – zgodnie z założeniami projektu – z szerokopasmowego internetu korzystać miało 775 tys. osób.

Z kontroli, przeprowadzonej przez urząd marszałkowski wynika również, że w okresie realizacji projektu „nie zostało wykonane lub zostało wykonane niezgodnie z umową o dofinansowanie 328 km sieci”. W efekcie urząd marszałkowski wystąpił o zwrot części finansowania unijnego w wysokości 6,7 mln zł wraz z odsetkami.

W marcu 2018 roku urząd marszałkowski wystąpił o zwrot pozostałej kwoty udzielonego dofinansowania unijnego w wysokości ponad 54,2 mln zł wraz z odsetkami. Pieniądze powinny zostać zwrócone do Brukseli do końca marca 2019 r. Urząd przeprowadził trzy postępowania administracyjne, ale każde zakończyło się niepowodzeniem. MSS dotacji nie zwróciła.

KPRM na petycję do dziś inwestorom nie odpowiedziała, lecz przesłała pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości.

[źródło:  businessinsider.com.pl]