Mali płacą więcej

403

Widząc zestawienie podatków, które za ubiegły rok zapłacić musiały największe firmy telekomunikacyjne, niejeden lokalny operator zapewne poczuł się oburzony. Duzi przedsiębiorcy zapłacili mało lub nic, a przecież ich przychody idą w miliardy.

Listą dużych płatników za 2020 r. podzieliło się Ministerstwo Finansów. Wśród nich znajdziemy również przedstawicieli branży telekomunikacyjnej.

Zacznijmy od największych operatorów komórkowych, należących do zagranicznych koncernów i działający na podstawie globalnych brandów. Orange Polska przy 11,84 mld PLN przychodów i 204,5 mln PLN dochodów przekazał do państwowego aparatu skarbowego 146,9 tys. PLN, a T-Mobile Polska miał 9,11 mld PLN wpływów, 956,3 mln PLN dochodów i zaledwie 10,4 tys. PLN zapłaconego podatku CIT.

Spółka P4, operator sieci Play, zapłaciła 296,15 mln PLN podatku dochodowego przy całkowitych wpływach w wysokości 7,53 mld PLN i dochodach wynoszących 1,56 mld PLN.  Natomiast Polkomtel, operator sieci Plus, poniósł 196,58 mln PLN kosztów podatku dochodowego (7,37 mld PLN wpływów i 1,06 mld PLN dochodów). Całość zestawienia znajdziecie na portalu wirtualnemedia.pl. Firmy, które zapłaciły największy podatek CIT w ub. r., otrzymały z rąk ministra specjalne wyróżnienia (wśród nich znalazł się Play).

W zestawieniu znajdziemy też kilku dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. Huawei Polska zapłacił 30,56 mln PLN, Motorola Solutions Systems Polska – 2,4 mln PLN, a Nokia Solutions and Networks – przy 2,5 mld PLN przychodów i 202,9 mln PLN dochodów – nie zapłaciła nic.

Powyższe informacje szybko obiegły branżę, a podniesione przez specjalistów głosy wyrażały zarówno zdumienie, jak i kpinę. Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, ironizował na Twitterze, że płaci więcej podatków niż globalni operatorzy w Polsce razem wzięci.

Na naszych oczach dzieją się też ponadnarodowe uzgodnienia dotyczące podatku CIT. Ministrowie finansów G20 mają zatwierdzić porozumienie w sprawie zwiększenia tego świadczenia do 15 proc., które wypracowano w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Zmiana ma objąć największe międzynarodowe korporacje z obrotami przekraczającymi 20 mld EUR i rentownością ponad 10 proc. i sprawić, że zapłacą podatki w krajach, w których rzeczywiście działają. Fiskus w Polsce zyskałby wtedy do 3,7 mld EUR wpływów rocznie.

Zmianę ma przynieść również Polski Ład. Projekt ustawy o CIT opisuje minimalny podatek dochodowy. Przepis ma dotyczyć spółek będących polskimi rezydentami (w tym także grup kapitałowych). Robert Nogacki na portalu pit.pl wyraża obawy dotyczące nowelizacji prawa i fiskalizacji przedsiębiorców. Ekspert przekonuje, że zmieniony podatek dotknie nie tylko bogatych korporacji, ale również mniejszych przedsiębiorców, gdyż nie przewidziano żadnego progu przychodowego. Ten byłby natomiast łatwy do ustalenia, zerkając na powyższe dane. Zdaniem Nogackiego Ministerstwo Finansów nie przedstawia też żadnych ważnych argumentów ekonomicznych, które byłyby przesłanką do zwiększenia fiskalizacji.

Warto również zastanowić się nad całokształtem i ideą podatku CIT rozumianego jako danina mająca na celu utrzymanie i rozwój branży powinna być płacona solidarnie i proporcjonalnie. Tylko w ten sposób unikniemy nierówności i przeświadczenia, że dużym wolno więcej. Obecnie to lokalni operatorzy mają moralne podstawy do mówienia, że budują polską scenę telekomunikacyjną.

Źródła:

  • wirtualnemedia.pl
  • dorzeczy.pl
  • podatki.gazetaprawna.pl
  • pit.pl
  • gsmonline.pl
  • polityka.pl