Kredyty hipoteczne przez internet. Wielu ludzi może stracić pracę

416
fot. Pixabay

Banki wprowadzają zdalne kredyty hipoteczne. To ostatni bastion bankowości. Opinie są podzielone, czy to jest dobry pomysł.

Dotychczas, aby otrzymać kredyt hipoteczny trzeba było przyjść do banku. Klient podpisywał wniosek kredytowy i przynosił kolejne dokumenty, co czasami wymagało kilku spotkań. Teraz niemal wszystkie czołowe banki umożliwiają zdalne wnioskowanie o kredyt mieszkaniowy, a dokumenty są przesyłane pocztą lub drogą elektroniczną. Zmiany przyspieszyła pandemia. Wizyta w oddziale jest konieczna, tylko aby podpisać umowę. Ale i to ma się zmienić.

Rzeczpospolita z jednej strony przyznaje, że cyfryzacja kredytów mieszkaniowych byłaby korzystna dla klientów, a bankom przyniosłaby oszczędności. Jest też druga strona medalu. Będą zmniejszane oddziały, a w rezultacie ludzie będą tracić pracę.

Dziennik zauważa, że zamykanie oddziałów i w konsekwencji zwalnianie zatrudnionych w nich pracowników trwa od lat. Koronawirus ten proces przyspiesza. W końcu czerwca klienci odwiedzali placówki o 20–30 proc. rzadziej niż przed pandemią. Zamykanie oddziałów przyspiesza też z powodu spadku rentowności banków, co jest skutkiem niemal zerowych stóp procentowych i dużego wzrostu odpisów na niespłacane kredyty.

Źródło: Rzeczpospolita