Jerzy Capi: sami budujemy sobie pułapki

1053
Jerzy Capi

Kolejne przejęcia na rynku telekomunikacyjnym, tym razem dotyczące bezpośrednio małych i średnich operatorów, skłoniły nas do pogłębienia tematu konsolidacji w rozmowie z prezesem spółki Syrion.

Podczas naszej ostatniej rozmowy wyraził pan pogląd, że przejęcie spółki Multimedia przez Vectrę ma niewielkie znaczenie dla małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych. Czy podobnie jest w przypadku kontrolowanej przez Cyfrowy Polsat Netii, która w ciągu ostatnich trzech miesięcy przejęła trzy małe firmy?

Mówimy cały czas o tym samym zjawisku; w biznesie duże ryby zjadają mniejsze. Do konsolidacji wśród miśotów dochodzi regularnie co kilka miesięcy i biorąc pod uwagę liczbę podmiotów na rynku nie jest to dużo.

Przypomnijmy; pod koniec zeszłego roku Netia kupiła krakowski ISTS za sumę 34,2 miliona złotych, a następnie łomżyński IST. Wartość transakcji wyniosła w tym przypadku 8,8 mln zł, istotna też była kanalizacja, którą posiadał operator. Trzeci nabytek to centrum przetwarzania danych w Krakowie, kupione od Ringier Axel Springer Polska. Koszt tej inwestycji to ok. 34 mln zł. W ISTS głównym motywem zakupu spółki, wskazanym wprost przez Netię, także była infrastruktura. Jakie były pana zdaniem powody sprzedaży tych firm?

Słabe wyniki ekonomiczne. ISTS rzeczywiście dysponowała siecią o zasięgu całego Krakowa, miała około 20 tysięcy abonentów, jednak nie potrafiła przełożyć tego na konkretne zyski. Ma z tym problem wiele miśotów.

Dlaczego?

Sami budujemy sobie pułapki, a najczęstsza to utrzymywanie, często na siłę i wbrew rachunkowi ekonomicznemu, niskich cen internetu i innych usług, pomimo wyraźnego wzrostu kosztów prowadzenia działalności.

Czy nie wynika to z konieczności konkurowania na lokalnym rynku? Jako klient operatora telekomunikacyjnego przyzwyczaiłem się do coraz lepszych ofert w tej samej cenie przy podpisywaniu każdej kolejnej umowy.

Proszę jednak zwrócić uwagę, że jednocześnie przez ten czas wzrosła jakość usługi, operator rozbudowywał sieć i ponosi teraz dużo większe koszty, wynikające choćby z utrzymania zatrudnienia pracowników. Jeśli, jako mali i średni operatorzy, nie przełamiemy się i nie zaczniemy stopniowo podnosić cen możemy zacząć myśleć o zwijaniu się z rynku. Podwyżki są koniecznością, nie unikniemy tego.

Na co powinien zwrócić uwagę mały operator gdy zaczynamy myśleć o sprzedaży?

Pierwsza zasada, do której powinniśmy się stosować od początku to: budujmy swoje sieci tak, żeby miały wartość, czyli tak żeby dało się sprzedać za rozsądne pieniądze. Zakończenie Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa zweryfikuje kto rzeczywiście stosował się do tej zasady.