Internet pod kontrolą urzędników. Co na to użytkownicy?

561

Zapowiadana przez Rząd kontrola internetu wzbudziła wśród użytkowników sporo emocji. Okazuje się, że kontrowersyjny pomysł już jest realizowany. Zapowiadane kontrole uważane są za zamach na demokrację, a niektóre pomysły Rządu krytykuje nawet Anna Streżyńska – minister cyfryzacji. Zapowiada, że nigdy nie zgodzi się na takie rozwiązania, które będą uderzać w internautów. Po jej stronie opowiedziało się także większość ekspertów, którzy zabrali głos w sprawie. Metoda Rządu jest stosunkowo prosta, bowiem polega na blokowaniu dostępu do niepożądanych witryn. O „niedobrych” stronach www najpierw decydują politycy, a następnie urzędnicy Ministerstwa Finansów oraz (już niebawem) członkowie Komisji Nadzoru Finansowego.
W tej chwili blokowany jest dostęp do stron bukmacherskich, które nie płacą podatku w naszym kraju. O tej ustawie już było głośno, a weszła ona w życie 1 kwietnia 2017 roku. W związku z tym uruchomiony został (niezgodnie z ustawą) Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych. Urzędnicy wpisują tam wszystkie domeny internetowe, które powinny być zablokowane przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Za niewywiązanie się z tego obowiązku grożą wysokie kary finansowe – nawet setki tysięcy złotych. Już teraz w rejestrze znajduje się ponad 900 pozycji, a codziennie przybywa kolejnych. Eksperci są zdanie, że blokowanie stron nie jest skutecznych rozwiązaniem, ponieważ istnieje wiele powszechnie dostępnych możliwości obejścia takiej blokady. Znacznie skuteczniejsze może okazać się za to ucięcie przepływów finansowych do osób, które czerpią z nielegalnego hazardu zyski. Warto zaznaczyć, że decyzję o umieszczeniu strony można zaskarżyć w sądzie. Problem polega jednak na tym, iż – w razie pozytywnego rozstrzygnięcia – na wykreślenie z listy trzeba będzie czekać nawet trzy lata.
Blokowanie stron ma także inne słabe strony. W trakcie wpisywania adresu domeny łatwo o pomyłkę. Dość wspomnieć, że Ministerstwo Finansów chciało w ten sposób zablokować jedną ze swoich stron. W internecie można poza tym już teraz znaleźć mnóstwo poradników, które podpowiedzą, jak skutecznie obejść blokadę. Ministerstwo Finansów cały czas podkreśla, że przychody legalnych bukmacherów to ogromne zyski dla Skarbu Państwa. Wiesław Janczyk – wiceminister finansów – powiedział, że nie planuje się blokowania stron w innych gałęziach gospodarki niż hazard. Krytykowany jest za to bardzo mocno pomysł Rządu na walkę z tzw. fake newsami. Resort cyfryzacji chce, aby to sami internauci oceniali, które informacje zamieszczane w sieci są prawdziwe, a które fałszywe. Takie rozwiązanie nie do końca może być jednak dobre. Fałszywe newsy nie mają być usuwane z sieci, a jedynie oznaczane.
Źródło: www.gazetaprawna.pl