Europa pozostaje wyraźnie w tyle za Stanami Zjednoczonymi w obszarze infrastruktury cyfrowej i kluczowych technologii — ostrzega Miguel De Bruycker, dyrektor Belgijskiego Centrum Cyberbezpieczeństwa (CCB). W rozmowie z Financial Times stwierdził, że Unia Europejska w dużej mierze utraciła kontrolę nad internetem i usługami chmurowymi, oddając je w ręce amerykańskich gigantów technologicznych.
Jak przypomina dziennik, Belgia w ostatnich latach stała się celem nasilonych ataków hybrydowych, prawdopodobnie ze strony Rosji. W 2025 r. państwo doświadczyło pięciu fal cyberataków trwających po kilka dni, a równolegle odnotowano incydenty z udziałem dronów naruszających przestrzeń powietrzną.
– Straciliśmy całą chmurę. Straciliśmy internet. Bądźmy szczerzy. Jeśli chcę, aby moje informacje były w 100 proc. dostępne w UE, to nierealistyczne marzenie — ocenił De Bruycker. Jego zdaniem dominacja amerykańskich firm sprawia, że europejskie państwa i instytucje stają się coraz bardziej zależne od rozwiązań spoza kontynentu.
Szef CCB zwrócił też uwagę, że cyberobrona Europy w dużej mierze opiera się na współpracy z sektorem prywatnym, w którym kluczową rolę odgrywają podmioty z USA. Jednocześnie – jak podkreślił – Europa traci dostęp do przełomowych technologii rozwijanych za oceanem, takich jak chmura obliczeniowa czy sztuczna inteligencja, dziś niezbędnych do skutecznej ochrony przed cyberatakami.
De Bruycker apeluje o aktywniejsze wsparcie prywatnych inicjatyw technologicznych w UE i ograniczenie nadmiernych regulacji, w tym przepisów dotyczących AI, które, jego zdaniem, hamują innowacyjność. Ostrzega, że stawką jest nie tylko konkurencyjność gospodarcza, ale także bezpieczeństwo: według CCB każdego dnia celem cyberataków pada około 20 organizacji z siedzibą w Belgii, a najczęściej stoją za nimi rosyjscy hakerzy.
Źródło: businessinsider.com.pl


