TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Zakłócenia GNSS to także problem dla sieci telekomunikacyjnych

Zakłócenia systemów nawigacji satelitarnej kojarzą się przede wszystkim z błędnym położeniem samolotów i statków. Problem jest jednak znacznie szerszy. GNSS dostarcza również precyzyjnego czasu wykorzystywanego do synchronizacji infrastruktury telekomunikacyjnej, energetycznej i wielu systemów IT. Rosnąca liczba przypadków spoofingu i zagłuszania sygnału staje się więc wyzwaniem także dla operatorów sieci.

GNSS, czyli globalne systemy nawigacji satelitarnej, nie służą wyłącznie do określania pozycji. Jedną z ich mniej widocznych, ale bardzo istotnych funkcji jest dostarczanie dokładnego wzorca czasu. Korzystają z niego systemy działające w różnych lokalizacjach, które muszą pozostawać ze sobą zsynchronizowane.

Dotyczy to między innymi infrastruktury telekomunikacyjnej. Precyzyjna synchronizacja jest niezbędna m.in. w sieciach mobilnych, w tym 5G, gdzie błędy czasowe mogą wpływać na prawidłową współpracę elementów sieci.

Zagrożeniem nie jest przy tym wyłącznie całkowita utrata sygnału satelitarnego.

Fałszywy sygnał może być trudniejszy do wykrycia

W przypadku zagłuszania odbiornik przestaje odbierać właściwy sygnał GNSS. Inaczej działa spoofing. Do urządzenia trafiają spreparowane informacje, które mogą zawierać nieprawidłową pozycję lub czas.

System może więc pozornie funkcjonować prawidłowo, podczas gdy wykorzystywane przez niego dane są już niewiarygodne.

Według danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA w latach 2024–2025 zgłoszono ponad 71 tys. przypadków zakłóceń GNSS. Organizacja wskazuje również, że między 2023 a 2025 rokiem liczba zdarzeń związanych ze spoofingiem w lotnictwie wzrosła o 193 proc.

Dane z lotnictwa dobrze pokazują skalę zjawiska, ale skutki zakłóceń nie ograniczają się do transportu. GNSS jest elementem znacznie szerszego ekosystemu cyfrowego.

Telekomunikacja potrzebuje dokładnego czasu

Dla operatorów istotne jest przede wszystkim to, że satelity są jednym ze źródeł synchronizacji czasu wykorzystywanego przez infrastrukturę sieciową.

W nowoczesnych sieciach różnice czasowe mogą być mierzone w mikrosekundach. Synchronizacja pozwala prawidłowo koordynować działanie urządzeń znajdujących się w różnych punktach infrastruktury. Ma znaczenie nie tylko dla samej transmisji danych, ale również dla systemów monitorowania, bezpieczeństwa oraz rejestrowania zdarzeń.

Problem może pojawić się również podczas analizy awarii lub cyberataku. Jeżeli urządzenia zapisują zdarzenia z różnymi lub błędnymi znacznikami czasu, odtworzenie rzeczywistej kolejności wydarzeń staje się znacznie trudniejsze.

Podobny mechanizm dotyczy energetyki, centrów danych, przemysłu czy sektora finansowego. W energetyce dokładny czas pozwala porównywać pomiary wykonywane jednocześnie w różnych punktach systemu, a w finansach umożliwia określenie kolejności transakcji.

Infrastruktura może działać, ale dane przestają być wiarygodne

Szczególnym zagrożeniem jest sytuacja, w której zakłócenie synchronizacji nie powoduje natychmiastowej awarii.

Urządzenia nadal pracują, usługi pozostają dostępne, a problem ujawnia się dopiero później – na przykład podczas analizy logów lub próby ustalenia przyczyn incydentu.

Oznacza to, że w ocenie ryzyka należy uwzględniać nie tylko możliwość zaniku sygnału GNSS, lecz także stopniowe przesuwanie się czasu albo przyjęcie przez urządzenie nieprawidłowego wzorca.

Poszczególne elementy infrastruktury mają przy tym różną tolerancję na takie błędy. W jednym przypadku znaczenie może mieć odchylenie liczone w mikrosekundach, podczas gdy w innym dopuszczalna będzie znacznie większa różnica.

Operatorzy powinni znać zależności od GNSS

Rosnąca liczba przypadków ingerencji w sygnał satelitarny oznacza konieczność sprawdzenia, które elementy infrastruktury rzeczywiście zależą od GNSS oraz jak zachowają się po utracie lub zmanipulowaniu podstawowego źródła synchronizacji.

Istotne jest również posiadanie alternatywnych źródeł czasu oraz mechanizmów pozwalających wykrywać nietypowe odchylenia. W praktyce odporność nie powinna opierać się na założeniu, że sygnał GNSS będzie zawsze dostępny i prawidłowy.

Ma to coraz większe znaczenie również w kontekście regulacji dotyczących cyberbezpieczeństwa i odporności infrastruktury. Wymagania związane z NIS2 i krajowym systemem cyberbezpieczeństwa zwiększają nacisk na analizę ryzyka, ciągłość działania oraz przygotowanie organizacji na zakłócenia wpływające na kluczowe usługi.

Zakłócenia sygnałów satelitarnych przez lata pozostawały przede wszystkim domeną wojska, lotnictwa i żeglugi. Rozwój cyfrowej infrastruktury zmienił jednak znaczenie GNSS.

Dzisiaj satelitarne źródła czasu są jednym z elementów, na których opierają się również sieci telekomunikacyjne i inne systemy infrastruktury krytycznej.

Źródło: Manager+

Czytaj także:

Michał Koch
Michał Koch
Dziennikarz i researcher. Tworzy teksty o najnowszych technologiach, 5G, cyberbezpieczeństwie i polskiej branży telekomunikacyjnej.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze