Mazowsze ma mniejszy odsetek adresów całkowicie pozbawionych internetu, ale województwo łódzkie nieznacznie wyprzedza je pod względem zasięgu rzeczywistego. Dane pokazują również wyraźne różnice technologiczne. W Łódzkiem zdecydowanie dominuje światłowód, podczas gdy na Mazowszu istotną rolę nadal odgrywają sieci radiowe.
Opublikowane w serwisie internet.gov.pl raporty „Polska w zasięgu stacjonarnego dostępu do internetu” przedstawiają stan infrastruktury na koniec czerwca 2026 roku. Zestawienie danych dla województw mazowieckiego i łódzkiego pokazuje, że prosty wskaźnik punktów adresowych znajdujących się w zasięgu nie wystarcza do oceny rzeczywistego poziomu cyfryzacji regionu. Znaczenie ma także rodzaj zasięgu, technologia, deklarowana przepustowość i rozmieszczenie inwestycji.
Mazowsze ma większy zasięg, ale niekoniecznie rzeczywisty
W województwie mazowieckim znajduje się ponad 1,345 mln punktów adresowych. Zasięgiem stacjonarnego internetu objęto 1,150 mln z nich, co odpowiada około 85,5 proc. wszystkich adresów. Bez żadnego zasięgu pozostaje 195 121 punktów, czyli 14,5 proc. ogółu. Liczba białych plam NGA jest jeszcze większa i wynosi 236 386. Na terenie regionu usługi stacjonarne świadczy 351 przedsiębiorców telekomunikacyjnych.
W Łódzkiem zasięg obejmuje 537 385 z 650 233 punktów adresowych, czyli około 82,6 proc. Bez żadnego dostępu pozostaje 112 848 adresów, co stanowi 17,36 proc. wszystkich punktów. Białych plam NGA jest 135 297, a usługi świadczy 221 przedsiębiorców telekomunikacyjnych.
Na pierwszy rzut oka Mazowsze wypada więc lepiej. Różnica zaczyna się jednak zacierać, gdy analizujemy wyłącznie zasięg rzeczywisty, czyli taki, w którym operator deklaruje możliwość świadczenia usług.
Na Mazowszu rzeczywisty zasięg obejmuje 77,89 proc. adresów. Dalsze 3,01 proc. znajduje się wyłącznie w zasięgu hurtowym, a aż 4,6 proc. wyłącznie w zasięgu teoretycznym. W województwie łódzkim zasięg rzeczywisty wynosi 78,45 proc., hurtowy 2,79 proc., a teoretyczny jedynie 1,4 proc.
Oznacza to, że pomimo większego odsetka punktów formalnie objętych zasięgiem Mazowsze nieznacznie ustępuje Łódzkiemu pod względem dostępności rzeczywistej. Szczególnie duży udział zasięgu teoretycznego powinien być sygnałem ostrzegawczym. Deklarowana obecność infrastruktury nie zawsze przekłada się bowiem na możliwość szybkiego podłączenia abonenta.
Łódzkie bardziej światłowodowe
Najbardziej widoczna różnica między regionami dotyczy stosowanych technologii. W województwie łódzkim aż 93,71 proc. wszystkich zgłoszonych zasięgów wykorzystuje infrastrukturę światłowodową. Sieci radiowe FWA odpowiadają jedynie za 3,89 proc., a technologie miedziane mają marginalny udział.
Na Mazowszu światłowód również dominuje, ale jego udział jest wyraźnie niższy i wynosi 82,98 proc. Jednocześnie aż 12,06 proc. zgłoszonych zasięgów przypada na rozwiązania radiowe.
Nie oznacza to automatycznie gorszej jakości usług na Mazowszu. FWA może być efektywnym sposobem docierania do rozproszonych punktów adresowych, zwłaszcza tam, gdzie budowa sieci kablowej jest ekonomicznie trudna. Dane pokazują jednak, że Łódzkie rozwija bardziej jednolity model infrastruktury oparty na światłowodzie, podczas gdy Mazowsze w większym stopniu łączy różne technologie dostępowe.
Gigabit staje się standardem
W obu województwach dominują zasięgi o deklarowanych przepustowościach gigabitowych. Struktura ofert jest jednak odmienna.
Na Mazowszu dostęp do 1 Gb/s raportowany jest dla nieco ponad 40 proc. punktów pozostających w zasięgu. Bardzo duży jest również udział 2 Gb/s, wynoszący niemal 30 proc. Aż 14,97 proc. punktów ma znajdować się w zasięgu usług o przepustowości 10 Gb/s.
W Łódzkiem rynek jest znacznie silniej skoncentrowany wokół podstawowej oferty gigabitowej. Przepustowość 1 Gb/s przypisano do 72,74 proc. punktów adresowych w zasięgu, natomiast 2 Gb/s do 14,62 proc. Udział wyższych prędkości jest bardziej rozdrobniony i obejmuje między innymi 5 oraz 8 Gb/s.
Może to wskazywać na dwa różne etapy rozwoju rynku. W Łódzkiem gigabit jest dominującym i stosunkowo jednolitym standardem. Mazowsze ma natomiast bardziej zróżnicowany rynek ofert wielogigabitowych, napędzany przede wszystkim przez Warszawę, jej otoczenie oraz duże ośrodki miejskie.
Białe plamy pozostają problemem lokalnym
Średnia wojewódzka ukrywa bardzo duże różnice między poszczególnymi powiatami. Na Mazowszu w powiecie ostrołęckim zasięg obejmuje tylko 17 049 z 32 094 punktów adresowych, czyli około 53 proc. W powiecie makowskim jest to około 61 proc. Tymczasem w miastach na prawach powiatu zasięg przekracza przeważnie 95 proc.
Podobne rozwarstwienie występuje w Łódzkiem. W Piotrkowie Trybunalskim zasięg obejmuje około 63 proc. punktów adresowych, natomiast w powiecie poddębickim niespełna 65 proc. Dla porównania w Skierniewicach wskaźnik przekracza 93 proc.
Pokazuje to, że cyfrowe wykluczenie nie jest już wyłącznie prostym podziałem na miasta i tereny wiejskie. Problemy mogą występować także w miastach średniej wielkości, na obrzeżach aglomeracji oraz w regionach, w których dotychczasowe inwestycje nie stworzyły spójnej infrastruktury dostępowej.
Inwestycji jest dużo, ale liczby wymagają ostrożności
Na Mazowszu zgłoszone komercyjne plany inwestycyjne obejmują 280 272 wskazania, w tym 252 141 unikalnych punktów adresowych. Odpowiada to prawie 19 proc. wszystkich adresów w województwie. Inwestycje publiczne obejmują kolejne 141 962 punkty w ramach 57 projektów KPO i dziewięciu projektów FERC.
W Łódzkiem komercyjne plany obejmują 78 574 wskazania i 75 852 unikalne adresy. Inwestycje publiczne dotyczą 58 729 punktów adresowych oraz 23 projektów KPO i dwóch projektów FERC.
Skala zapowiedzianych inwestycji jest znacząca, ale nie należy sumować tych wartości ani porównywać ich bezpośrednio z liczbą białych plam. Plany prywatne i publiczne mogą się nakładać, a część inwestycji obejmuje adresy, które już znajdują się w pewnym rodzaju zasięgu. Samo zgłoszenie planu nie oznacza również, że infrastruktura zostanie wybudowana w zakładanym terminie.
Na Mazowszu inwestycje publiczne odpowiadają liczbowo około 73 proc. obecnej liczby punktów całkowicie pozbawionych zasięgu. W Łódzkiem jest to około 52 proc. Nie oznacza to, że właśnie taki odsetek białych plam zostanie usunięty, ale pokazuje różnicę w skali publicznej interwencji.
Zasięg to dopiero początek
Dane za drugi kwartał 2026 roku potwierdzają, że światłowód i przepustowości gigabitowe stały się podstawą rozwoju polskich sieci stacjonarnych. Jednocześnie w dwóch analizowanych województwach nadal ponad 307 tys. punktów adresowych pozostaje bez jakiegokolwiek zasięgu.
Najważniejszym wyzwaniem nie jest już zatem samo zwiększanie liczby deklarowanych zasięgów. Konieczne staje się ograniczanie zasięgu wyłącznie teoretycznego, skuteczniejsze kierowanie środków do miejsc rzeczywiście pomijanych przez rynek oraz kontrolowanie, czy zapowiadane inwestycje faktycznie prowadzą do podłączenia abonentów.
Dla lokalnych operatorów dane te mogą być jednocześnie mapą problemów i potencjalnych możliwości rozwoju
Czytaj także:


