Taśma perforowana, taśmy magnetyczne i dyski twarde – rozmowa z Krzysztofem Chwałowskim, dyrektorem Muzeum Historii Komputerów i Informatyki

926

Unikalna interaktywna ekspozycja Muzeum Historii Komputerów i Informatyki pozwala nie tylko oglądać stare komputery ale także usiąść przed klawiaturą i spróbować swoich sił w starych programach i grach. W swoich zbiorach Muzeum zgromadziło już ponad 4000 eksponatów, pochodzących z okresu od końca lat 50-tych XX wieku do początków wieku XXI.

Jakie są Pana pierwsze doświadczenia z komputerami osobistymi?

Zaczynałem dosyć późno, jako nastoletni chłopak, od przestarzałych już wtedy komputerów 8-bitowych. Wcześniej w domu bywały różne komputery, ponieważ mój tata przynosił różne maszyny z pracy i na nich pracował.

To były czasy programu Basic i kodów przepisywanych z czasopisma „Bajtek”?

Owszem pisałem programy w Basicu, od prostych tekstowych po proste gry, pisane także częściowo w kodzie maszynowym. Przepisywaniem programów z Bajtka zająłem się dopiero mając muzeum.

A kiedy na poważnie zajął się pan komputerami?

W wieku 20 lat. Złożyłem wtedy sam peceta klasy 486 DX 4 100 i… przepadłem – informatyka stała się moją pasją, a później życiem i zawodem.

Czy wszystkie, nawet najbardziej legendarne komputery będące na stanie muzeum są dziś „na chodzie”?

Staramy się, aby jak największa część naszych zbiorów była w pełni sprawna, a w bieżącej ekspozycji, jest ponad 250 komputerów, z czego znamienita większość, podczas zwiedzania jest włączona i gotowa do pracy.

Jaki jest wasz najstarszy eksponat?

Pianola z roku 1923 – jako przykład urządzenia programowalnego przy pomocy taśmy perforowanej.

Największy?

Systemy komputerów ODRA. Mamy ich kilka. Waga obecnie prezentowanego systemu to ok 7,5 tony.

Jak właściwie Odry zapisywały informacje?

Jest wiele nośników danych do tych komputerów; taśma perforowana, karty perforowane, taśmy magnetyczne i dyski twarde.

Jak pozyskaliście cały ten sprzęt?

Zdecydowana większość zbiorów to została nam podarowana przez osoby prywatne i instytucje. Mamy też w zbiorach także sprzęty zakupione oraz będące u nas w depozycie, na przykład z Muzeum Akademii Górniczo Hutniczej, czy też Muzeum Wojsk Lądowych z Bydgoszczy.

Czy utrzymanie ich przy życiu to kłopot?

Bardziej organizacyjny niż finansowy.

Ale trudno chyba o części zamienne?

Zarówno ekspozycja, jak i eksponaty z magazynu wymagają czynności serwisowych, jak i renowacyjnych. Najdroższe są narzędzia i chemia niezbędna do wykonywania tychże prac. Części zamienne – elektroniczne w zdecydowanej większości, są dostępne. Problemy zaczynają się przy komputerach polskich albo unikatowych.

Czy jest też dział poświęcony prasie komputerowej?

Owszem znajduje się u nas dział biblioteczny, w którym zawiera się literatura fachowa, dokumentacje techniczne oraz prasa. Łącznie w zbiorze spisanym mamy ponad cztery tysiące woluminów i niestety brakuje czasu na uzupełnienie o to, co przybywa na bieżąco.

Kto odwiedza muzeum?

Głównymi odwiedzającymi są wycieczki szkolne, w przedziałach wiekowych od czwartej klasy podstawówki wzwyż. Indywidualnie odwiedzają nas ludzie w różnym przedziale wiekowym, ludzie z małymi dziećmi oraz ludzie w już sędziwym wieku. Sporo jest również gości zagranicznych, którzy z chęcią poznają zwłaszcza dział polskich komputerów.

Czy często słyszy pan „pamiętam, taki miałem”?

To często słyszane przez naszych przewodników hasło, a zaraz po tych słowach, najczęściej odwiedzający opowiadają swoje historie związane właśnie z tymi komputerami.

A jak reagują dzieci i młodzież?

Najczęściej padają pytania o myszkę i internet w sali z komputerami ODRA. Raz przytrafiło nam się usłyszeć mało sympatyczne słowa pod adresem naszych eksponatów, ale to był sporadyczny przypadek.

Doceniają chociaż kultowe gry takie jak „Moon Patrol” i „Donkey Kong”?

Te gry to faktycznie tytuły na przysłowiowym topie. Ale każdy odwiedzający znajduje tutaj coś dla siebie – gry są tylko chwytającym odbiorcę dodatkiem ekspozycji. Wśród młodzieży, olbrzymim powodzeniem cieszą się komputery Imac na których uruchomiona jest gra Quaqe III Arena w wersji sieciowej.

Czy to największe takie muzeum w Polsce?

Tak. Jesteśmy też oficjalnie zarejestrowani w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W Europie są inne, które przez te ostatnie osiem lat mocno się rozwinęły. My mogliśmy tylko pomarzyć, o tym aby dostać za darmo pełne utrzymanie od gminy wraz z budynkiem – tak stało się w przypadku kilku zaprzyjaźnionych podmiotów z Wielkiej Brytanii i Holandii.

Czy znajdziemy tu eksponaty związane z telekomunikacją?

Oczywiście. Telekomunikacja jest obecna w naszych ekspozycjach jak i magazynie. Znajdziemy tu centrale telefoniczne te cyfrowe jak i sznurowe, modemy (zarówno takie z lat 70 tych jak i te późniejsze), mnóstwo aparatów telefonicznych, Minitele, dalekopisy. Telekomunikacja jest nierozerwalna z branżą IT dlatego nie może jej u nas zabraknąć.

A może można usiąść i napisać coś w edytorze tekstu TAG?

Oj tak! Można spróbować swych sił w TAGu jak i innych programach które pojawiły się przed epoką programów zwanych potocznie dzisiaj aplikacjami. Co więcej, możemy to wydrukować na głośnej drukarce igłowej, a wydruk zabrać na pamiątkę.

Rozpoczęliście też współpracę ze Stowarzyszeniem e-Południe. Na czym ona polega?

Stowarzyszenie pomaga nam na płaszczyźnie finansowej, ale nie tylko. Spektakularnym sukcesem była współpraca w zakresie transportu komputera CRAY, który to przywieziono z Warszawy z jednej ze spółek. Było jeszcze kilka przykładów podobnej współpracy. Za wszystko jesteśmy bardzo wdzięczni i faktycznie, poza marketingowymi działaniami, które także uskuteczniamy w ramach współpracy, chcemy się odwdzięczać ekspozycjami na zjazdach i konferencjach, które Stowarzyszenie będzie organizowało. Co zaprezentujemy? Wszystko zależy od miejsca konferencji. Na pewno zadbamy jednak o to, aby było sporo dobrej zabawy, wspomnień i znamienitych eksponatów zarówno związanych z historią IT, jak i telekomunikacją. W Stowarzyszeniu e- Południe znaleźliśmy także stałego partnera, dzięki któremu możemy nieco swobodniej prowadzić prace badawcze jak przeprowadzać restauracje sprzętów. To dla nas bardzo ważne.

Więcej: http://www.muzeumkomputerow.edu.pl/

Ze względu na stan zagrożenia epidemiologicznego Muzeum Historii Komputerów i Informatyki pozostaje zamknięte, w najbliższy poniedziałek (1.06.2020) o godzinie 19. można będzie jednak uczestniczyć w wirtualnej wizycie w muzeum na następujących kanałach:

https://www.facebook.com/events/241438360630357/

https://www.youtube.com/channel/UCoHH6Ah6tIg0LHJFSOTPASQ

Adres i kontakt:

Muzeum Historii Komputerów i Informatyki

Katowice, Plac Sejmu Śląskiego 2 (ekspozycja znajduje się w budynku Instytucji Kultury Miasto Ogrodów im. Krystyny Bochenek, wejście od ul. Sienkiewicza 28).

Telefon: 324130890

e-mail: biuro@muzeumkomputerow.edu.pl