Opłata reprograficzna ma wynieść  560 mln zł rocznie

70

Opłata reprograficzna została poszerzona o  m.in. o komputery, tablety i telewizory. To wynik zakończenia konsultacji projektu ustawy o artystach zawodowych prowadzonych przez resort kultury. Płynące z opłaty zyski mają wynosić 560 mln zł rocznie.

Projekt poszerzonego wykazu urządzeń i produktów, których sprzedaż ma wiązać się z opłatą reprograficzną, został opublikowany wiosną 2021 r. Znalazły się w nim . komputery stacjonarne i przenośne, telewizory, dekodery z funkcją nagrywania oraz dyski komputerowe i przenośne nośniki pamięci. W wykazie nie uwzględniono smartfonów.

Opłatę wyznaczona na 1-4 proc. cen brutto wymienionych w wykazie urządzeń.

49 proc. przychodów z opłaty reprograficznej będzie trafiać do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych. Pozostałe środki trafią do: – organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi artystów wykonawców  – 11,5 proc.,
– producentów fonogramów i wideogramów – 11,5 proc.,
– wydawców – 5 proc.

Nie uwzględniono postulatu, by na liście zawodów objętych statusem artystów zawodowych, znaleźli się dziennikarze i publicyści.

Resort wylicza, że poszerzona opłata przyniesie prawie 565 mln zł. Większość tej kwoty ma pochodzić ze sprzedaży importowanych komputerów i tabletów. Ma to być  255,12 mln zł przy założeniu stawki opłaty na poziomie 2,5 proc. Nośniki pamięci obłożone opłatą w wysokości 4 proc. mają przynieść 249,98 mln zł.


Wpływy oparto na prognozach  GUS, które wykazują wartość importu urządzeń objętych opłatę reprograficzną  na poziomie 18,7 mld zł w 2020 r. i 16,74 mld zł w 2019 roku.

Teraz projekt ustawy o artystach zawodowych skierowano do Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji. Trwają nad nim pracę m.in. w Komitecie Stałym Rady Ministrów. Po przyjęciu projektu przez rząd, trafi on do Sejmu.

Źródło: wirtualnemedia.pl