O wyborach. Jak przekonać klientów do usług lokalnych dostawców internetu?

1563

Wybierając dostawcę internetu klienci, zarówno indywidualni, jak i biznesowi, zwracają uwagę na prędkość łącza, limit przesyłu danych, atrakcyjne połączenie usług w promocyjny pakiet oraz czas trwania umowy. Niektórzy ufają też marce dużego operatora telekomunikacyjnego, zbudowanej kosztem ogromnych nakładów finansowych. Czy słusznie?

– Korzenie lokalnych operatorów telekomunikacyjnych wywodzą się bardzo często ze środowiska lokalnych społeczności – mówi Daniel Piecuch ze Stowarzyszenia e-Południe. – To lokalne zapotrzebowanie spowodowało, że taki operator w ogóle powstał i wprowadził do wsi lub miasteczka internet w czasie gdy wydawało się to jeszcze niemożliwe. Sytuacje takie miały miejsce stosunkowo często w okresie pomiędzy rokiem 1990 a rokiem 2005 gdy w Polsce jedyną opcją była Telekomunikacja Polska, świadcząca drogie usługi na niskim poziomie.

Po latach operatorzy którzy wtedy rozpoczęli swoją przygodę z telekomunikacją działają nadal, podnoszą poziom jakości usług i często dają dużo więcej niż duzi operatorzy. Nie zawsze jednak trafiają ze swoją ofertą do klientów.

– Głównym zaklęciem magii marketingu operatorów, zarówno tych lokalnych, jak i ogólnokrajowych jest prędkość – podkreśla Daniel Piecuch. – We wszystkich reklamach na pierwszym miejscu widzimy cyfry: 100, 200, 500, 1000 Mbitów na sekundę w super cenie. Wszyscy posługują się tymi parametrami.W wielu przypadkach duży operator podaje jednak prędkość pobierania, z której klient nie jest w stanie skorzystać, a lokalny odpowiada świadcząc usługę z taką samą prędkością pobierania i wysyłania danych.

Istotne różnice

W przypadku reklamy jednego z liderów rynku telekomunikacyjnego usługa internetu 50Mbit opisywała pobieranie, a w wysyłani mieliśmy dostępne jedynie 0,2 Mbit. W reklamie nie było przy tym informacji o tej drugiej.

– Klienci są coraz bardziej świadomi, że należy zwracać uwagę na obie te prędkości. Zarówno klient indywidualny jak i klient biznesowy wysyłają przecież dane do internetu – stwierdza Daniel Piecuch. – Przykładem może być przechowywanie danych w chmurze. Coraz częściej wysyłamy do niej dane ponieważ chcemy je komuś udostępnić. Lokalny operator powinien w związku z tym podkreślać, że zapewnia określone parametry przesyłu danych w obie strony bez żadnego problemu

Rynek internetu w Polsce został też w pewnym sensie zdewastowany wyścigiem „jak najszybciej i jak najtaniej”. Zdaniem ekspertów cena internetu na naszym rynku powinna być obecnie wyższa w stosunku do jakości świadczonych usług, a stan obecny nie zapewnia środków na rozbudowę sieci.

– Niestety nie wydaje się to realne z powodu konieczności konkurowania z dużymi operatorami – uważa Daniel Piecuch. – Usługi internetowe w Polsce można nabyć od 25 zł brutto, średnio kosztują około 50 zł. Zwróćmy przy tym uwagę, że w praktyce roboczogodzina pracownika telekomunikacji zaczyna się od 25 zł, a wyspecjalizowany pracownik, ponosząc też określone koszty, chciałby zarabiać około 80 zł brutto. Usługa świadczona klientowi za 30 zł miesięcznie w skali lokalnej z trudem to pokrywa.

W przypadku kalkulacji opłaty za usługę należy dostrzec aspekt technologii, gdzie koszt wykonania instalacji (w przypadku gdy infrastruktura budynkowa została już wybudowana) wynosi około 300 zł i zwraca się dopiero po kilku miesiącach.

– Ważnym elementem w przypadku korzystania z podstawowych usług operatora lokalnego jest publiczny adres IP – podkreśla Daniel Piecuch. – Zdalny dostęp do sieci domowej i firmowej i korzystanie z określonych usług dostępnych za pośrednictwem internetu, sprawiają, że publiczny adres IP staje się bardzo ważnym parametrem w trakcie zamawiania usługi internetowej. Lokalni operatorzy mają bardzo często duży zapas adresacji publicznej i często dają publiczny adres IP w standardzie do każdej usługi internetowej. U dużego operatora telekomunikacyjnego trzeba zaś za to zapłacić i to słono.

Siłą operatorów lokalnych może być także pakiet bezpieczeństwa. Zapora sieciowa lub program antywirusowy dostępny jako usługa towarzysząca. Należy przy tym zwrócić uwagę, że bezpieczeństwo korzystania z internetu rozpoczyna się od wiedzy klienta. Od dużego operatora telekomunikacyjnego także możemy kupić takie oprogramowanie lecz przysłowiowy Kowalski musi posiadać wiedzę i umiejętności by móc je odpowiednio skonfigurować. Lokalni operatorzy natomiast często pomagają swoim klientom w instalacji oprogramowania i jego konfiguracji. Niejednokrotnie prowadząc sklep i serwis komputerowy przy Biurze Obsługi Klienta i są w stanie zapewnić pełen wachlarz usług związanych z utrzymaniem sprzętu komputerowego w pełnej sprawności.

Siła lokalności

– Stowarzyszenie e-Południe od ponad dziesięciu lat wspiera rozwój lokalnych operatorów telekomunikacyjnych – mówi Daniel Piecuch. – W ostatnim czasie z naszej inicjatywy we współpracy z Fundacją Lokalni została uruchomiona platforma lokalni.pl, dzięki której można szybko i sprawnie możemy znaleźć lokalnego operatora który świadczy usługi w wybranej miejscowości i pod określonym adresem. Celem platformy jest także pokazanie klientom, że Lokalni są blisko oraz pokazanie jak wiele robią dla lokalnej społeczności.

Do współpracy w ramach tego projektu zgłosiło się już kilkuset lokalnych operatorów, co już teraz pokazuje ich potencjał i siłę.

– Wspólnie możemy pokazać, że jesteśmy lepsi od korporacji które próbują zdominować rynek usług telekomunikacyjnych – podsumowuje Daniel Piecuch.

Na koniec warto też wskazać podstawową różnicę; duży operator telekomunikacyjny to korporacja składająca się z kadry zarządzającej i managerskiej niejednokrotnie zlecająca usługi z zakresu obsługi klienta firmom zewnętrznym, dla których klient końcowy jest jedynie kolejnym numerem zlecenia. Lokalni operatorzy to natomiast małe i średnie firmy, których właściciele często angażują się osobiście na każdym etapie funkcjonowania firmy. W efekcie usługi świadczone przez nich mają wysoki poziom, a bezpośrednia, osobista relacja z klientem realne znaczenie, ponieważ tak, jak będą postrzegane usługi świadczone przez lokalnego operatora tak będzie postrzegany on i jego pracownicy w lokalnym środowisku.