Na aukcję 5G trzeba jeszcze poczekać

90
fot. UKE

Prezes UKE świadomy zainteresowania ze strony konsumentów i mediów kwestią aukcji 5G, postanowił poinformować jak obecnie wygląda sytuacja. Przekonywał też, że cała administracja państwowa zdaje sobie sprawę z wagi tematu i prace nad rozwiązaniami trwają.

– Warunki poprzedniej, odwołanej aukcji, powstawały w zupełnie innej rzeczywistości – czytamy w oświadczeniu  Jacka Oko, prezesa UKE – Nie byliśmy doświadczeni pandemią wirusa, nie pracowaliśmy i nie uczyliśmy się masowo w domach, nasze życie nie było tak zależne od zdalnego dostępu od zasobów i narzędzi edukacyjnych wspierających pracę. To spowodowało potrzebę spojrzenia na „aukcję 5G” nie jak na oddzielny byt, ale jeden z puzzli większej całości, która finalnie układa się w obraz przyszłości naszego kraju. 

Sytuację komplikuje także brak jednej jednostki odpowiedzialnej za całą sprawę po stronie administracji. Podejmowanie decyzji i wypracowywanie rozwiązań odbywa się na polu dyskusji zespołowych przedstawicieli posiadających różne kompetencje w tym zakresie.

Prezes przekonuje, że częstotliwości z zakresu 3600 MHz to nie jedyny aspekt myślenia o budowie sieci 5G. Jednak jeśli chodzi o aukcję tej częstotliwości to ma miejsce fundamentalna zmiana w obszarze zobowiązań pokryciowych.

– Częstotliwości są dobrem rzadkim, a obowiązkiem Prezesa UKE jest dbanie o ich efektywne wykorzystanie. Zapewnienie, że w średnim horyzoncie czasowym z korzyści i ułatwień zapewnianych przez 5G będą mogli się cieszyć nie tylko mieszkańcy kilku największych miast. Stąd nacisk na większą dywersyfikację terytorialną i szybsze tempo budowy – wyjaśnia Jacek Oko.

A 5G to nie tylko szybki internet mobilny, ale również rozwiązania z zakresu inteligentnych miast czy internetu rzeczy. Przy takich założeniach ważne jest, żeby zapewnić zrównoważony rozwój na terenie całego kraju. A powstająca infrastruktura musi być bezpieczna i odporna na działania zewnętrzne.

– Pragnę jednak uspokoić inwestorów – nie będą to warunki stanowiące wyzwanie ponad siły operatorów. Tym bardziej, że pojawią się także narzędzia skłaniające, oprócz zobowiązań płynących z rezerwacji, do jeszcze większych, dobrowolnych inwestycji. Będą to zachęty finansowe, jak chociażby umowa inwestycyjna będąca w dyspozycji Prezesa UKE czy Krajowy Plan Odbudowy w gestii rządu- przekonuje prezes UKE.

Oprócz aukcji częstotliwości w przygotowaniu są także akty prawne takie jak Prawo komunikacji elektronicznej czy Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Dlatego zanim podjęte będą działania związane z tworzeniem infrastruktury sieci 5G konieczne jest wyklarowanie się sytuacji prawnej, w której będą podejmowane.

– To właśnie z tych powodów warto z aukcją poczekać jeszcze kilka tygodni, bo zdefiniuje ona na wiele lat przyszłość naszego kraju – przekonuje Jacek Oko.

Operatorzy telekomunikacyjni jak również konsumenci muszą po raz kolejny uzbroić się w cierpliwość i czekać na wiążące decyzje oraz konkretne daty, które pozwolą poznać tempo budowania tej cyfrowej przyszłości kraju.
Źródło: uke.gov.pl