Krytycznie o projekcie 100 Mb/s w każdej szkole

374

Jednym z tematów odbywającej się w Gdańsku konferencji Miasta w Internecie była rozmowa o tym, czy inicjatywa Ministerstwa Cyfryzacji by wykorzystywać drugi konkurs działania 1.1 POPC do zapewnienia wszystkim szkołom w Polsce internetu o przepływności co najmniej 100 Mb/s, to dobry pomysł.
Projekt spotkał się z dość krytycznymi głosami. Jak powiedział Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców: „Obietnice, że „dekretem” zapewnimy coś wszystkim, przypominają mi trochę poprzednią epokę. Nie wydaje mi się, aby to był dobry pomysł i zakończył się sukcesem”. Krzysztof Heller z Infostrategii stwierdził, że nie neguje samej idei, ale jego zdaniem w wielu w wielu lokalizacjach, być może w pełni wystarczyłoby łącze radiowe. Jego zdaniem: „Są miejsca, gdzie doprowadzenie światłowodu o przepływności co najmniej 100 Mb/s nie ma sensu ekonomicznego. Szczególnie jeśli są to małe, oddalone szkoły, które za kilka lat mogą zostać zamknięte z powodu niżu demograficznego”.
Dr Justyna Glusman, ekspert Forum Od-nowa, zaznaczyła, że dzisiaj łącza internetowe nie są największym problemem polskich szkół: „W szkole w Warszawie, gdzie chodzą moje dzieci, nie możemy się doprosić od kilku lat o uruchomienie usługi elektronicznego dzienniczka. To dlatego, że trzech nauczycieli w placówce jest temu przeciwnych. Sam dostęp do internetu nie rozwiąże takich problemów”. Andrzej Owczarek z zarządu KIKE uznał, że: „W polskich warunkach uzyskanie wszystkich zgód, pozyskanie map na cele projektu trwa bardzo długo. Potem dochodzą prace budowlane. Z doświadczeń operatorów, którzy realizowali projekty światłowodowe wynika, że przez rok wybudowanie takiego łącza może być trudne. Samemu pomysłowi wprowadzenie takiego wymogu do konkursu POPC nie jestem jednak przeciwny”.
Źródło: Telko