TECHNOLOGIA · CYBERBEZPIECZEŃSTWO · BIZNES

Zwijanie kapitalizmu. Gambit Donalda Trumpa

Donald Trump ogłosił dzień wyzwolenia gospodarczej Ameryki. Brzmi dumnie – niczym deklaracja niepodległości. Tyle że tym razem nie chodzi o zerwanie więzów z kolonialnym imperium, lecz z globalnym rynkiem, który przez dekady stanowił fundament potęgi USA. Zamiast haseł o wolnym handlu i konkurencyjności, dostaliśmy brutalny zwrot ku gospodarczemu izolacjonizmowi. Amerykański prezydent podpisał rozporządzenie nakładające drakońskie cła – 10 proc. minimum, 20 proc. na towary z UE, a na niektóre produkty z Chin nawet 34–50 proc,.

Trump nazwał to uprzejmą wzajemnością. Ekonomiści mówią o ekonomicznym sabotażu i zwijaniu masztów kapitalizmu. A branża technologiczna? Musi liczyć straty.

W ostatnich miesiącach polityka zagraniczna bywa niczym reality show z nadprodukcją absurdu, ale Donald Trump znów postanowił podnieść poprzeczkę. Tym razem cel: ponad 180 krajów i terytoriów objętych cłami. Wśród obszarów objętych cłami są — uwaga — Wyspy Heard i McDonalda, czyli kawałki wulkanicznego pustkowia przy Antarktydzie, gdzie jedyną formą życia społecznego są… pingwiny. Nieświadome stworzonka stały się ofiarą geopolitycznej farsy.

Na wojennej ścieżce z globalizacją

Nie wszystkim jest jednak do śmiechu, bo to nie jest zwykłe polityczne show. To frontalny atak na zasady, które przez dekady regulowały światową wymianę handlową. Protekcjonistyczna polityka Trumpa to nie retoryka wyborcza – to działanie z precyzją celnika, który postanowił zbudować mur z deklaracji celnych i faktur importowych. Owszem, można próbować przekonywać, że to element negocjacyjnej strategii – że Trump gra va banque, by wymusić lepsze warunki. Ale stawki są za wysokie, a ryzyko – zbyt realne.

Europa odpowiada, Chiny ostrzegają, Kanada szykuje kontrcła. Globalna gospodarka zaczyna skrzypieć jak mechanizm, w który ktoś wrzucił garść piachu.

Branża technologiczna – z jej kruchymi, globalnymi łańcuchami dostaw – znajduje się na linii ognia. Amerykańskie firmy, od Apple po Intela, polegają na komponentach z Azji, na montażu w Chinach, na podzespołach z Europy. Gdy cła uderzą w każdy element tego misternie skonstruowanego układu, efekt domina jest nieunikniony. Będziesz chciał kupić nowego Iphone’a? Przygotuj się na wzrost ceny o ok. 40 proc.

Większe koszty produkcji to wyższe ceny dla konsumentów. Spadek konkurencyjności to zagrożenie dla innowacji. A na końcu tej reakcji łańcuchowej może znaleźć się coś znacznie groźniejszego – outsourcing w odwrotną stronę. To nie fabryki wrócą do USA, ale inwestorzy zaczną szukać nowych centrów rozwoju – bardziej stabilnych, przewidywalnych i otwartych na współpracę.

Nie łudźmy się: żaden reshoring nie nastąpi w kilka miesięcy. Reindustrializacja Ameryki to mit, który pięknie brzmi w przemówieniach, ale nie wytrzymuje zderzenia z realiami rynku. Budowa lokalnych fabryk mikroprocesorów? To inwestycje na miliardy i lata. A w międzyczasie globalny popyt nie poczeka. Jeśli coś wywoła kolejną rewolucję technologiczną, to nie będą to nowe cła, lecz opóźnienia w dostawach, przestoje w produkcji i kryzys zaufania.

Nowe rozdanie?

Wojna celna uderza także w coś bardziej subtelnego – w ducha współpracy międzynarodowej, który napędzał rozwój IT i nowych technologii. Wspólne projekty badawcze, otwarte standardy, globalne partnerstwa – to wszystko teraz zostaje podporządkowane polityce strachu i kontroli. Jeśli każda strona zacznie chronić swój rynek jak twierdzę, to nowe innowacje – w AI, chmurze, blockchainie – mogą powstawać już nie w symbiozie, ale w izolacji.

Paradoks? Ameryka, która przez dekady uczyła świat kapitalizmu, dziś zaczyna go rozmontowywać. I to nie ze względu na idee, ale na konieczność fiskalną. Ekonomiści są zgodni – Trump potrzebuje pieniędzy, by sfinansować obniżki podatków i utrzymać sztucznie napompowaną gospodarkę. A cła, choć efektowne, są ryzykownym źródłem dochodu.

Yale Budget Lab szacuje, że przeciętny amerykański konsument zapłaci 2700–3400 dolarów rocznie więcej za towary codziennego użytku. Co z elektroniką? To już nie będzie kwestia kiedy kupić najnowszego iPhone’a, ale czy będzie mnie na niego stać.

Europa nie stoi z boku

Ursula von der Leyen odpowiedziała szybko i stanowczo. Jeśli podejmiesz walkę z jednym z nas, podejmiesz walkę ze wszystkimi – wypowiedź przewodniczącej Komisji Europejskiej to nie tylko polityczna deklaracja, to jasny sygnał dla Doliny Krzemowej: Europa nie zamierza być biernym obserwatorem. Już teraz finalizowane są pakiety wsparcia dla przemysłu stalowego i motoryzacyjnego. A kolejnym krokiem mogą być ulgi i zachęty dla firm technologicznych, które zdecydują się na relokację lub rozwój w obrębie Unii.

Polska? Może się okazać beneficjentem nowej sytuacji, jeśli umiejętnie wykorzysta moment. Nasz kraj może przyciągać inwestorów technologicznych szukających stabilnych warunków, dostępu do wykwalifikowanych pracowników i rynku wewnętrznego będącego częścią największego wspólnego obszaru gospodarczego świata.

Czego uczy nas ta historia?

Wojna handlowa nie jest tylko starciem na liczby i procenty. To opowieść o przyszłości globalizacji, o tym, jak bardzo świat jest dzisiaj powiązany i jak boleśnie odczuwamy każdą próbę jego rozplątania.

Branża technologiczna, być może najbardziej globalna ze wszystkich, powinna traktować obecne wydarzenia jako ostrzeżenie. Nadszedł czas na dywersyfikację, budowanie odporności i redefinicję strategii rozwoju. Bo jak pokazuje przykład Trumpa – polityka potrafi jednym podpisem wywrócić do góry nogami logikę rynków, na których budowano przyszłość.

Donald Trump ogłosił dzień wyzwolenia, ale świat technologii zadrżał. W tym nowym rozdaniu trzeba będzie nie tylko przetrwać, ale i odnaleźć nową drogę rozwoju – bardziej odporną, mniej zależną i lepiej przygotowaną na kolejne turbulencje. Bo one na pewno nadejdą.

PS Cła nałożono też na wyspę Jan Mayen, na której przebywa tylko 18 pracowników stacji meteorologicznej. Ci to mają pecha.

Michał Koch
Michał Koch
Dziennikarz i researcher. Tworzy teksty o najnowszych technologiach, 5G, cyberbezpieczeństwie i polskiej branży telekomunikacyjnej.

przeczytaj najnowszy numer isporfessional

Najnowsze