Mam, ale nie zapłacę, bo trzymam na „czarną godzinę”

0
156
fot. Pixabay

Wzrasta liczba przedsiębiorców z sektora MŚP, którzy mają problemy z terminowym otrzymywaniem płatności od kontrahentów. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów (KRD) wyłaniają się ciekawe, acz niepokojące wnioski.

Do 63 proc. wzrosła bowiem liczba przedsiębiorców, którzy nie otrzymują płatności w terminie. Co ciekawe, zdaniem autorów badania IMAS International, część zatorów nie ma podłoża ekonomicznego, tylko psychologiczne. 27 proc. respondentów nie ukrywa, że choć ma pieniądze, to nie płaci, bo trzyma je na „czarną godzinę”. 65 proc. ankietowanych podejrzewa, że tak samo postępują ich kontrahenci.

Prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki uważa, że rzeczywisty odsetek niepłacących w terminie jest zapewne wyższy, bo ludzie niechętnie przyznają się do postaw nieakceptowanych społecznie.

– Z jednej strony mamy wiele firm, które faktycznie tracą płynność finansową, bo z dnia na dzień utraciły zdolność zarobkowania, a z drugiej – sporą grupę przedsiębiorstw, które wstrzymują płatności, bojąc się o przyszłość – zaznaczył. Dodał, że to równie groźne zjawisko dla gospodarki, jak koronawirus dla ludzi. Z badania wynika, że po wybuchu pandemii koronawirusa zwiększyły się problemy z terminowym płaceniem przez kontrahentów – deklaruje tak 63 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP.

Branża małych i średnich operatorów telekomunikacyjnych nie odczuwa jeszcze większych problemów z płatnościami.

– Poważne problemy dopiero mogą się pojawić – zauważa Piotr Siwicki, wiceprezes krakowskiej spółki Connected. – Kwestie techniczne można rozwiązać, każdy operator może przecież zwiększyć pojemność swoich sieci zmieniając technologie z 1G na 10G, z 10G na 40G, z 40G na 100G. Jednak gdy osoby fizyczne utracą dochód, a operatorzy nie będą w stanie wyegzekwować płatności, wpłynie to na ich kondycję.

Także Piotr Marciniak, prezes działającej w Łodzi spółki TPnets.com uważa, że mali operatorzy dobrze poradzą sobie z techniką, ale z brakiem pieniędzy nie.

– Firmy inwestują, a rynek ma bardzo niskie stawki abonamentowe przy rosnącej od lat presji płacowej – diagnozuje. – Operatorzy lokalni nie mają dużych zapasów gotówki. Równocześnie odmowa pracy nie tylko pogorszy sytuację, ale i może oznaczać redukcję liczby etatów. Ten potencjał trudniej będzie odbudować. Szczególnie w mniejszych miejscowościach. Warto pamiętać, że problem nie rozwiąże się z końcem marca. Wyzwaniem jest więc opracowanie rozwiązań gwarantujących pracę ISP w dłuższej perspektywie czasu.

Eksperci zgodnie uważają, że warunkiem szybkiego wyjścia z kryzysu jest utrzymanie płynności finansowej jak największej grupy przedsiębiorstw. Zdaniem Łąckiego nasza gospodarka weszła w kryzys wywołany pandemią koronawirusa w dobrej kondycji, co daje nadzieję, że szybciej poradzi sobie z jego negatywnymi skutkami. Kluczowe są też działania rządu, aby wesprzeć w tak trudnym okresie małych i średnich przedsiębiorców.

Badanie KRD zostało przeprowadzone 19-23 marca 2020 r. na grupie 202 firm z sektora MŚP.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here